Moje papierzyska zaczęły powoli wysypywać się z plastikowych półek kupionych kilka lat temu w Ikei dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w praktyczne kontenerki z płyty mdf. Mogłam oczywiście kupić idealnie wykończone i zabezpieczone wyposażenie jednak nie zdecydowałam się na takie posunięcie ponieważ chciałam sama dostosować sprzęt do swoich potrzeb. Kupiłam więc także dwie puszki kolorowej farby i utrwalający lakier. Gdy moja córka Tola wróciła ze szkoły poprosiłam ją żeby umoczyła ręce w farbie i odcisnęła je na drzwiczkach mojego biurowego, nowo zakupionego wyposażenia. Była oczywiście zachwycona tym, że może bezkarnie ubrudzić meble bo wydawało jej się, że właśnie to robi. Dzięki temu dziecko chociaż przez 15 minut miało niesamowity błysk w oczach a ja mam oryginalne kontenerki, które gdy zasiedzę się w pracy przypominają mi że ktoś czeka na poczytanie bajki i buziaka na dobranoc. Teraz każdy kto wejdzie do mojego biura od razu zwraca uwagę na unikatowy sprzęt, jeszcze nikt nie przeszedł obok niego obojętnie. Pytano mnie nawet gdzie zamówiłam takie cudo. A przecież to tylko odciski dłoni mojej córy pokryte lakierem. Następnym razem zaopatrzę się w konsole z płyty mdf, ozdobię je w taki sam sposób i postawię w salonie aby mogły cieszyć oczy rodziny przez cały czas.